Przy pospiesznym lub bezwzrokowym wpisywaniu adresu www poszukiwanej witryny nietrudno o literówkę. Co wtedy? Może się zdarzyć, że zostaniemy odesłani na zupełnie inną stronę, niż na tę, której oczekiwaliśmy.

Takie zjawisko nosi nazwę typosquattingu (inne nazwy to URL hijacking lub porwanie URL) i jest ono techniką oszukiwania użytkowników Internetu wykorzystującą typowe błędy literowe popełniane w trakcie wpisywania adresów internetowych w polu adresowym przeglądarki. Powoduje to, że trafiamy na „porwaną stronę internetową”, która zawiera rozmaite treści, niekoniecznie takie, które nas interesują.

Takie praktyki, balansujące na granicy prawa, często są dochodowe dla swoich pomysłodawców, gdyż generują ruch na ich stronach. To z kolei zachęca reklamodawców, aby zamieszczali tam swoje ogłoszenia.

Poniżej prezentujemy kilka przykładowych błędnie wpisanych adresów URL i stron, na które w efekcie trafiamy:

www.onet.pl -> wwwonet.pl -> http://www.sedoparking.com/wwwonet.pl
www.gmail.com -> www.gimal.com -> http://11649.bodisparking.com/gimal.com?szcp=58
www.interia.pl -> www.nteria.pl -> http://www.opony.net/
www.wp.pl -> www.wwp.pl -> http://www.wgrane.pl/

Trafiłeś na taką stronę? Opisz swoje doświadczenia! Zapraszamy do dyskusji na Facebooku: http://www.facebook.com/compendium.bezpieczenstwa

O podobnym zjawisku, clickjackingu, przeczytasz tutaj: Facebook walczy z porywaczami „lajków”


Źródło:

http://webhosting.pl/

Zobacz także: